Zapowiedź

Kałuża krwi w której leżał pokryła już sporą część marmurowej podłogi tego małego pomieszczenia w którym blask promieni słonecznych nigdy nie zawitał w całej swej okazałości. Jego poszarpana ręka wyciągnięta ponad zakrwawioną głowę drżała jakby nadając tempo pulsującemu strumieniowi krwi, która wypływała już coraz wolniej, i wolniej od czasu do czasu zakłócały jeszcze ten słabnący już strumień wstrząsy tego na wpół już martwego ciała. Wkrótce wszystko to ustało jego ciało zamilkło w bezruchu, tak skonał…

Otworzył oczy, wstał długo jeszcze nie mógł dojść do siebie…

[Chleb powszedni, Rozdział I Narodziny]

Chleb powszedni to tytuł mojej najnowszej książki o życiu zwykłego szarego człowieka, żyjącego w małym przeciętnym miasteczku wypełnionym patologią. Książka zawiera elementy fantastyki spowodowanej pragnieniem wzniesienia się ponad to wszystko.

Pierwszy rozdział w całości już wkrótce.